John Wojnowski: Mój list do Katolików / My letter to Catholics

ocaleni.polska@gmail.com

Drodzy Katolicy, Droga Pani Kowalska, Drogi Panie Kowalski,

Nazywam się John Wojnowski i wychowałem się jako katolik – nie zwykły katolik, lecz polski katolik! – Powszechnie wiadomo, że polscy katolicy są prawdopodobnie bardziej zawzięci w swej bogobojnej naiwności niż do bardzo niedawna byli katolicy z Irlandii.

/ Dear Mary and Joe Catholic,

My name is John Wojnowski and I was raised as a Catholic – not only just any Catholic, but a Polish Catholic!- It is common knowledge that Polish Catholics, in their holy Catholic naïveté, are possibly more fiercely Catholic than even the very Catholic Irish were until very recently!

jw

Chodziłem do katolickich szkół, przez rok uczęszczałem nawet do tego samego college’u Jezuitów, co obecny ambasador Watykanu w Stanach Zjednoczonych – Jego Ekscelencja Arcybiskup Vigano. Mój ojciec był bibliotekarzem na Uniwersytecie Katolickim. A to zdjęcie z mojej Pierwszej Komunii zostało zrobione w Mediolanie, we Włoszech. Ja, to ten chłopiec w kręconych włosach.

Ten po środku to mój bardzo pobożny młodszy brat, który by zostać księdzem, w wieku jedenastu lat z dumą przekroczył progi katolickiego seminarium. Pamiętam, że w jednym z listów błagał naszą bogobojną polską matkę katoliczkę, by pisała do niego po włosku, ponieważ rektor seminarium nie rozumiał polskiego. Mój brat był bystrym dzieckiem, więc zorientowanie się, że całą tę instytucję przenika coś na wskroś złego, zajęło mu jedynie rok.

Seks to wyjątkowo potężna siła. Ludzkość można chwilowo zwieść, jednak historia stanowi dowód na to, że Kościół katolicki nie był w stanie zwieść matki natury. Czy można wyobrazić sobie większą obelgę dla samej natury niż celibat narzucony przez katolicki kler? Mimo to, oficjalne stanowisko hierarchii Kościoła katolickiego głosi, iż „celibat duchownych jest najcenniejszym darem dla Kościoła”!

W seminarium katolickim nie ma dziewczyn. W tym momencie na scenę wkracza matka natura we własnej osobie (choć w rzeczywistości zawsze tam była!). Młody seminarzysta z delikatnymi kobiecymi cechami zostaje „specjalnym asystentem” rektora lub innego księdza. Mój brat był nawet świadkiem, jak jeden z jego kolegów z klasy szedł do łóżka z innym chłopcem, a był wtedy rok 1956, tak więc miało to miejsce przed „seksualną rewolucją lat sześćdziesiątych”, którą hierarchia Kościoła katolickiego obwinia za epidemię seksualnej rozwiązłości!

„Celibat duchownych jest największym darem dla Kościoła!” – to oficjalne stanowisko hierarchii Kościoła…ponieważ dzięki takiemu zapewnieniu w sidła duchowieństwa wpadają ambitni karierowicze, zwiedzeni, słabi i tchórzliwi, jak i ćwierćinteligenci przepełnieni hipokryzją i fałszem, które podtrzymują żywot obrzydliwego pasożyta, kryjącego się za maską łaskawego „Kościoła Świętego”(przypisującego sobie moralne zwierzchnictwo nad wszechświatem!!!), którego doniosłą misją jest „zbawienie dusz”!

W wieku piętnastu lat byłem molestowany przez katolickiego księdza. Trauma po tym wydarzeniu była dla mnie tak potworna, że wypierałem wspomnienie o nim przez trzydzieści dziewięć lat, jednak przez cały ten czas, dramatyczne konsekwencje zdarzenia nie dawały mi spokoju. Moje zrujnowane życie jest na to dowodem. Iskrą, która wywołała powrót tamtych wspomnień była wiadomość o skandalu w związku z molestowaniem seksualnym chłopca przez księdza i późniejszym samobójstwem dziecka, do czego doszło w roku 1997 .

Reakcję hierarchii Kościoła na przypadki molestowanych seksualnie można opisać, jako niezwykle tchórzliwą, paranoiczną, bezwstydną, pełną zemsty, nieludzką, lecz na pewno nie chrześcijańską.

Kiedy coraz większe człowieczeństwo i ewolucja kulturalna umożliwiły odważnym, molestowanym seksualnie Amerykanom, ujawnienie ich historii, na jaw wyszła degeneracja i zakłamanie hierarchii Kościoła. Oto odpowiedź Watykanu: „Ten problem dotyczy tylko Amerykanów!”. To wierutne kłamstwo rozpoczęło niekończącą się litanię fałszywych zeznań i wymówek, a w międzyczasie wypływały informacje o podobnych skandalach, które w innych częściach świata spotykały się z zainteresowaniem. Odpowiedź Watykanu nie zmieniała się. Gdy w Irlandii wybuchały kolejne skandale, Watykan oświadczył: „We Włoszech nie mamy tego problemu”. Odpowiedź Kardynała Razingera na nieustanne ujawnienia krzywd na tle seksualnym miała charakter obronnego zatajania faktów. „Za tym wszystkim stoi pragnienie skompromitowania Kościoła!”; „Osobiście, uważam że to opracowany plan… zamierzony i zmanipulowany”. Dla wielu zainteresowanych duchowieństwem i Kościołem katolickim oczywistym jest, że stulecia tak zwanego „celibatu” wytworzyły wśród katolickich duchownych, wyselekcjonowaną przez samych członków, grupę przestępców seksualnych, którzy działają pod przykrywką religii. Bezwstydni i zadufani w sobie „Ekscelencje” i „Eminencje”, którzy tworzą władzę Kościoła, nie chcą zrozumieć, ani też brać odpowiedzialności za niezliczone krzywdy i cierpienia, które władza kościoła, jej polityka, rozwiązłość i agresywna ignorancja zadały ludziom na całym świecie. Sędziowie Sądu Najwyższego – Scalia i Alito i inni rzekomo wyedukowani, wybitni i dumni katolicy, mogą nie być zbyt zadowoleni z przedstawiania „Stolicy Apostolskiej”, jako kryjówki świadomie ślepych i pasożytniczych biurokratów – siedmiuset trzydziestu jeden ekscelencji, biskupów, arcybiskupów i kardynałów, którzy zamknęli sami siebie w złotej klatce fałszu.

Tak więc, Drodzy katolicy, Pani Kowalska, Panie Kowalski, zadajcie sobie pytanie: czy milczenie w tej sprawie może być czymś innym niż tchórzostwem? Czy poprzez trzymanie się na „uboczu”, nie jesteś wspólnikiem tych świętoszkowatych oszustów? Długo obawiałem się pozwania o zniesławienie, czy oszczerstwo za zdefiniowanie hierarchii Kościoła katolickiego jako dziwacznego i pasożytniczego gatunku, ignoranckiej, tchórzliwej i patogenicznej „Mafii Kłamców”.

Z poważaniem

John Wojnowski

Nasz poprzedni post o Johnie pobił rekordy popularności i nawet znalazł się na wykkop.pl: Polak pikietuje przed ambasadą Watykanu.

photo 1

Przetrwałem siedemnaście lat, słysząc wyzwiska podczas codziennych protestów przed Ambasadą Watykanu w Stanach Zjednoczonych znajdującej się na 3339 Massachusetts Avenue w Waszyngtonie. Teraz mam siedemdziesiąt jeden lat, by dostać się pod ambasadę i z powrotem do domu, spędzam co najmniej godzinę w autobusie, bądź metrze. Każdego dnia od około czwartej po południu, aż do zmierzchu, stoję pod ambasadą z transparentem.
———-
I went to Catholic schools and for one year even attended the same elite Jesuit Institute as the current Vatican Ambassador to U.S., ‘His Excellency, Archbishop Vigano. My father was a librarian at the Catholic University. Here is photo of my First Communion, in Milan, Italy. I am the one with the curls.

My very devout younger brother, the one in the middle, proudly walked into a Catholic Seminary at the age of eleven to become a priest! I remember reading one of his letters where he begs our pious Polish Catholic mother to please write to him in Italian, because the rector could not read Polish! Being a smart kid, it took him only one year to realize that there was something profoundly wrong in the system.

Sex is one uniquely powerful drive. One may fool humanity for a while, but history proves that the Catholic Church hasn’t been able to fool Mother Nature. Can anyone imagine a more offensive insult to Mother Nature than the celibacy required of Catholic clergy? Yet to this day, the official position of the Catholic hierarchy is that “priestly celibacy is a most precious gift to the Church!”

There are no girls in a Catholic seminary. Enter Mother Nature (in reality she was always there!) One young seminarian may have gentle feminine features and becomes the Rectors’ or some other priest’s “Special assistant”…My brother even witnessed one of his classmates going in the bed of another boy, and that was in 1956, well before the “sexual revolution of the ’60 ” blamed by the Catholic hierarchy for the sexual abuse epidemic!

“Priestly celibacy is the most precious gift to the Church!” is the official claim of the Catholic hierarchy…. because it helps ensnare the ambitious careerists, the deluded, the weak, the cowardly to the clergy, and stunts minds with a web of hypocrisy and lies to perpetuate this monstrous parasite masquerading as a benevolent “Holy Church” (and the supreme moral authority of the
Universe!!!) whose purported mission is to “save souls”!
I was molested by a Catholic priest at the age of fifteen. A trauma so horrible that the memory of the event was repressed for 39 years but the tragic consequences plagued me since. The wreckage of my life is the evidence. In 1997, the news of a priestly sexual abuse scandal in Texas where a boy committed suicide was the spark that started the return of my memory.

The response of the Catholic hierarchy to the survivors of sexual abuse has been entirely cowardly, paranoid, shameless, vindictive, and ultimately inhumane,i.e. anything but Christian.

When Humanity’s progress and the evolution of culture made it possible for some courageous American sexual abuse survivors to go public with their personal histories, the degeneration and mendacity of the Catholic hierarchy was exposed. The Vatican response: „It is only an American problem!” This bald-faced lie began an unending litany of lies and excuses, as similar scandals emerged and received attention in other parts of the world. The Vatican’s response continued unabated. When more scandals erupted in Ireland, the Vatican claimed: „In Italy we do not have this problem.” Cardinal Razinger responded to the steady revelation of sexual misdeeds with this defensive obfuscation: „There is a desire to discredit the church!” and „I am personally convinced that this is a planned campaign .. it is intentional and manipulated.” It is fairly obvious to many observers of the priesthood and the Catholic Church that centuries of so-called „celibacy” have produced, within the Catholic priesthood, a self-selected group of sexual predators who hide behind the cloak of religion. The shameless and self-important „Excellencies” and „Eminences” who comprise the Church leadership are unwilling to understand and take responsibility for the incalculable damage and suffering that their leadership, their policies, and their wanton and aggressive ignorance have inflicted on humanity in all four corners of the earth. Supreme Court Justices Scalia and Alito and other allegedly educated, prominent and proud Catholics may not fully appreciate the imagery of the “Holy See” as a den of willfully blind and parasitic bureaucrats — 731 monsignors, bishops, archbishops and cardinals who have trapped themselves in a golden cage of falsehoods.

And so, Dear Mary and Joe Catholic, ask yourself this – how can silence on this issue be viewed as anything other than cowardice? By remaining on the „sidelines,” are you not an accomplice to these sanctimonious fraudsters? I have long ceased to fear being sued for defamation or slander by accurately defining the Catholic Hierarchy as an aberrant parasitic species, an ignorant, cowardly, and pathogenic „Mafia of Frauds.”

Yours sincerely in truth and justice,

John Wojnowski

Survivor of 17 years of insults during nonstop daily protests in front of the U.S. Vatican Embassy, 3339 Massachusetts Avenue, Washington, DC. I am now seventy-one and it takes me an hour or more to travel by bus and subway to and from my home to the embassy where I display my banner from about 4:00 PM to dark most every day of my life.

Text in English: John Wojnowski www.vaticanhidespedophiles.com

Translation: Ewa Robowska ewarobowska@gmail.com

ocaleni.polska@gmail.com

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s